czwartek, 2 maja 2013

odcinek8

-co teraz czujesz?-nie wiedziałam co mam powiedzieć prawdę czy skłamać chłopak uważnie patrzał mi w oczy a ręką bawił się moimi włosami
-yy... jaa... nic nie czuje weź złaź ze mnie-powiedziałam i go odepchnęłam nie wiem co ja sobie myślę raz go nienawidzę a za razem mnie pociąga Miley zwariowałaś do reszty?!

(oczami Justina)
Dziewczyna odepchnęła mnie nic nie zareagowałem puściłem ją ,nawet nie wiem czemu mi tak zależy na niej, ona ma  nas za wrogów dobra jakoś jak patrze w te błękitne oczy zapominam kim dla siebie na prawdę jesteśmy , nie chcę być jej wrogiem dobrze się czuje w jej towarzystwie nie robię głupot jakie zawsze robię po prostu jestem innym człowiekiem,może będzie lepiej dla nas jeśli dam jej święty spokój i wszystko wróci do normy tak jak było zawsze od przedszkola

(oczami Miley )
-dobra ja idę spać,dobranoc
-dobranoc
widziałam w jego oczach żal za to co się wydarzyło przez te ostanie dni tak jakbyśmy do siebie coś poczuli ,ale tak nie może być bo to nie jest normalne,położyłam się wtulona w poduszkę myśląc o tym wszystkim nagle poczułam spływającą po moim policzku łzę,czemu ja w ogóle płaczę przez niego?!czy przez to że coś poczułam do niego muszę się wziąć się w garść i zapomnieć o tym co się u niego wydarzyło i żyć od nowa tak jak przedtem...
wstałam rano nie wiem która dokładnie była godzina ubrałam się w TO rozczesałam moje długie falowane włosy  i ruszyłam w stronę wyjścia zobaczyłam SZATYNA w kuchni
-idziesz już ?-spytał
-tak mówiłam mamie że wcześnie będę-trochę skłamałam bo miałam być o 12 a była 10 ale chciałam jak najszybciej stąd wyjść
-spoko,fajnie że zostałaś,odwiozę cię
-okey
weszliśmy do białego SAMOCHODU był boski przez drogę ani jedno z nas się nie odezwało cisza ja tylko patrzałam przez okno ,w końcu dojechaliśmy pożegnałam się z Justinem ale tylko pomachałam nie chciałam na niego patrzeć ,weszłam do domu nikogo nie było więc miałam luzik poszłam się umyć i przebrać w TO gdy byłam gotowa ruszyłam do salonu włączyć tv ale nie zdążyłam ponieważ zadzwonił mój telefon od razu spojrzałam na wyświetlacz była to Selena uśmiechnęłam się do siebie i nacisnęłam na zieloną słuchawkę
-no hej Sel co jest ?
-hej Mils słuchaj idziemy dziś z Van do Centrum  idziesz z nami ?-od razu się ucieszyłam dawno nie byłam z dziewczynami a zakupy poprawiają mi humor
-O-oczywiście-powiedziałam
- to my wpadniemy tak o 15 ok?
-spoko
rozłączyłam się i poszłam na górę wybrać sobie jakieś  ciuszki,miałam już przygotowane rzeczy ale do 15 jeszcze czas dopiero 11 wiec będę paradowała w piżamce,zeszłam na dół położyłam się wygodnie na kanapie i włączyłam tv usłyszałam trzaśnięcie drzwi wejściowych był to  mój młodszy brat Tomi
-gdzie byłeś mały smerfie ?
-aa byłem z kolegą graliśmy w piłkę na boisku a to co przesłuchanie czy co ?
-tak przesłuchanie mały dziwolągu
-haha bardzo śmieszne jak tylko mama przyjdzie to powiem jej że widziałem jak palisz na balkonie i co teraz nie jesteś taka mądra-wytknął język był taki z siebie dumny że ma na mnie haka,nienawidzę gówniarza
-ahaaa ja też mam coś na ciebie - uśmiechnęłam się cwaniacko
-ta a niby co takiego na mnie masz?
-a pamiętasz babci imieniny pod koniec wakacji?co wtedy zrobiłeś,myślisz że nie widziałam jak ukradłeś wino naszej biednej babuni
- wcale nie ukradłem!
-ha!ukradłeś - właśnie w tej chwili otworzyły się drzwi a w nich stała zmęczona mama
-hej dzieciaki!co to za kłótnie
-jakie tam kłótnie tylko sobie wspominamy ,co nie Tomi..?-spojrzałam na niego tak aby skłamał
-tak,tak jak byliśmy u babuni na imieninach-wyszczerzył się do mamy -o mamo pomóc ci z zakupami ?
-dobrze dziękuje Tom, zaraz będzie obiad więc nigdzie już nie wychodźcie -uśmiechnęła się,ruszyłam za mamą do kuchni bo chciałam żeby sypnęła kaską
-mamooo....?
-słucham
-no wiesz ja wychodzę dzisiaj z dziewczynami do centrum sypnęłabyś coś kaską ?-zrobiłam śliczną MINKĘ
-Mils nie rób tej miny bo to na mnie już nie działa-powiedziała ja poszłam usiąść na kanapie
-wcale nie robię tej samej miny,mamo łaski to nie zrobisz jeśli sypniesz trochę kasą -spojrzałam na NIĄ
-dobrze ile chcesz ?
-no wiesz z 20dolarów
-oh ja z wami nie wytrzymam ,ale wiem że dorastasz i na więcej rzeczy potrzebujesz ,masz-dała mi z uśmiechem kasę i zadzwonił telefon zobaczyłam że dzwoni Sel więc szybko ODEBRAŁAM

-halo
-jak coś my niedługo idziemy
-spoko tylko zjem obiad i idę się przygotować i gotowa
-ale jest jeszcze sprawa jedna
-no jaka?
-no bo wiesz z Van i z chłopakami chcemy iść na imprezkę wiec zmyśl mamie że idziesz spać do Van ok?
-oookey- kurde mać mama się kapnie bo druga nocka niby u Van
-to pa a i od razu weź jakieś ciuchy na przebranie bo wtedy pójdziemy do mnie się przebrać-wiem nie mam jeszcze 18lat ale nas wpuszczają jakoś nigdy nie pytali się o wiek więc mamy luzik
-ok to do potem-rozłączyłam się i moja mina wyglądała właśnie TAK -po prostu nie cierpię okłamywać mamy,ale takie jest życie bez kłamstwa ni rusz-mówiłam do siebie samej szybko poszłam na górę do pokoju chwyciłam za torbę i wybrałam ciuchy na imprezę ,zeszłam na dół ponieważ mama wzywała nas na obiad usiadłam na moim stałym siedzeniu i zaczęłam wcinać gdy już zjadłam cały obiad wzięłam chusteczkę i przetarłam sobie usta przy okazji zerkałam na mamę wzięłam głęboki wdech i zaczęłam nawijać
-mamusiu kochana,najlepsza na całym Świecie proszę,proszę mogę jeszcze dzisiaj spać u Vanessy ?-nie wiem czemu ja tak kłamię
-dobrze zgadzam się ponieważ masz już 17 lat no i wiesz ufam ci-przytuliła mnie nie wiem czemu jak ją okłamuję serce mi się kraja,nagle zadzwonił dzwonek do drzwi
-ja otworzę-krzyknął mój brat były to dziewczyny-pff to wy-i poszedł do swojego pokoju
-hej dziewczyny-przytuliłam każdą po kolei -chodźcie do góry szybko -poszłyśmy wszystkie do mojego pokoju ja szybko się przebierałam i od razu wiedziałam że będę pytały o tą kłótnie w szkole z Taylor i Justinem
-i jak Justin przerosił cie ?-spytała Van
-tak wszystko jest już okej-nie chcę im mówić co zaszło między mną a Justinem już byłam gotowa wyglądałam TAK szybko chwyciłam za torbę i zeszłyśmy na dół przy okazji dałam mamie na pożegnanie buziaka i ruszyłyśmy do centrum ,byłyśmy już w centrum ja szłam przodem i zauważyłam że dziewczyny są kawałek dalej,były bardziej zainteresowane chłopakami niż ZAKUPAMIja tylko spojrzałam na nie z takim wyrazem twarzy one wybuchły ŚMIECHEM
-hahaha Mils jak ty wyglądasz-zaczęła Sel
-no właśnie hahaha-dodała Van
-bardzo śmieszne-wytknęłam im język ,usiadłyśmy razem w kawiarni i zaczęłyśmy naszą pogawędkę,dziewczyny opowiadały co robiły wczoraj i tak to się ciągnęło wspominałyśmy stare czasy ,po dwóch godzinach rozmowy zaczęłyśmy zbierać się do domu Sel wyszłyśmy z centrum i ruszyłyśmy w stronę domu po drodze wygłupiałyśmy się i śmiałyśmy aż w końcu byłyśmy na miejscu
-jak coś u mnie dzisiaj nikogo nie ma bo pojechali do ciotki - oznajmiła dziewczyna
-spoko-równocześnie powiedziałam z Van, weszłyśmy do środka domu i udałyśmy się do pokoju Seleny zaczęłyśmy się szykować na imprezę na którą byłyśmy umówione z chłopakami Vanessa wyglądała tak,a Selena właśnie tak a ja ubrałam się w To cała nasza trójka spojrzała na siebie i równo wystawiłyśmy kciuki w górę i zadowolone zeszłyśmy na dół czekając aż chłopcy przyjdą miałam jeden mętlik w głowie CHŁOPACY ale czy osoba którą za wszelką cenę nie chciałam widzieć będzie z nimi mam nadzieje że nie,nagle zadzwonił telefon Seleny ta szybko wstała i ruszyła po niego uśmiechnięta odebrała go
-oo Chris już jesteście ? okey to już wychodzimy - rany nie wiem czemu jak to powiedziała zaczął boleć mnie brzuch
- no dalej laski idziemy chłopcy nie mogą czekać wieczność - uśmiechnęła się i wyszła na zewnątrz poszłyśmy za nią i moje oczy naglę zwariowały na widok  stojącego chłopaka przy samochodzie 
jedyne co w tamtym momencie poczułam że chcę jak najszybciej uciec ale nie mogłam bo domyśliliby się że coś się znowu stało między nim a mną więc szłam mówiłam sobie że będzie dobrze,bądź spokojna na luzie do tego podejdź nagle odezwał się Chris
-no no moje panie jak się wystroiły hehe -uśmiechnął się , spojrzał na Sel a po czym oblizał dolną wargę miałam teraz w myślach inną sprawę niż zwracać uwagę na Chrisa mianowicie JUSTINA  widziałam go ale on chyba nie zauważył mnie bo patrzył w inną stronę od samego początku w końcu Rayan walnął Justina w ramię aby się obudził z myśli a on wtedy spojrzał na mnie cała zadrżałam serce waliło jak szalone szybko odwróciłam wzrok słyszałam śmiechy i chichoty dziewczyn po czym Rayan zaczął przemawiać
-jest nas sześciu więc musimy się podzielić na grupki okej-to okej u niego zabrzmiało jak on sam wybierze kogo chce zabrać swoim autem
-to więc ja jadę z Vanessą- szybkim tchem powiedział Rayan co mnie lekko zdziwiło
- a ja wezmę Selene - powiedział Chris a ja tylko powiedziałam po cichu kurcze pieczone będę musiała jechać z
-a Miley ze mną ,spoko - usłyszałam głos szatyna po czym spojrzałam na niego nagle powiedział -no wsiadaj-zaczęłam iść w stronę samochodu nogi uginały mi się same nie wiem dla czego zawsze tak mam jak się stresuje zobaczyłam go już w środku auta otworzyłam drzwi samochodu i usiadłam na miejsce pasażera i spojrzałam na resztę przyjaciół widziałam Rayana i Vanesse a za nimi Selene i Chrisa po chwili gdy byłam wpatrzona w przyjaciół poczułam jak Justin odpala silnik i wyjeżdżamy z pod domu Sel jechaliśmy nikt z nas się nie odzywał nagle szatyn spojrzał na MNIE lekko się uśmiechając i powiedział
-ślicznie wyglądasz to po pierwsze a po drugie czemu jesteś taka nieobecna ?-no to mnie rozgryzł nie wiem co powiedzieć cała drżę ani słowa nie mogę powiedzieć spojrzałam na niego i powiedziałam
- jaa nieobecna haha co ty gadasz-udawałam że bawi mnie to co do mnie powiedział i lekko szturchnęłam go w ramie
-okej nie wnikam-powiedział i po chwili skupił się na jeździe,po 10 minutach dojechaliśmy na miejsce wszyscy już czekali wysiadłam z auta i skierowałam się w stronę przyjaciół Justin szedł za mną i wszyscy weszliśmy do klubu była nieziemska atmosfera leciała moja ulubiona Piosenka od razu zaczęłam ruszać się w rytmie muzyki dołączyły do mnie dziewczyny a po chwili chłopcy oprócz Justina on siedział przy barze pobijając piwo i spoglądając na nas zauważyłam że jakaś dziewczyna wpadła w oko szatynowi zaczęli ze sobą flirtować byli bardzo i to bardzo bliskooo siebie nie miałam ochoty na nich patrzeć ale jak nazłość ktoś zawszę może się tym zainteresować mam na myśli dziewczyny
-rany dopiero pierwszy raz się zobaczyli a tu takie rzeczy- pokazywała Van palcem na szatyna i na nieznajomą śmiejąc się
-ee tam znacie przecież Justina on każdą zarywa a potem ma je w dupie wiec żadna z nas nie jest z takim palantem- oznajmiła Sel
- no tak masz racje ale w końcu to nasz przyjaciel wiec nie wpieprzajmy się-powiedziała Van , po długich tańcach zasiadłyśmy trochę odsapnąć napiłyśmy się piwa i naglę dostrzegłam że ktoś mi się przygląda spojrzałam na chłopaka   wyglądał tak podszedł do mnie i poprosił abym z nim zatańczyła więc zgodziłam się zaczęliśmy tańczyć miał strasznie dziwny głos jego spojrzenie było podejrzane nagle zapytał
-jak masz na imię?
-M-Miley, a ty?
-ładne imię Miley , ja mam na imię Kevin miło cię poznać Miley - uśmiechnął się mówiłam już że jest jakiś dziwny
-ciebie również-przesłałam fałszywy uśmiech
-często tu bywasz ?
-tak ale to tylko w weekendy

(oczami Justina)
Flirtowałem sobie z jakąś laską tak na poprawę humoru ostatnio to wszystko mnie wkurwia a na dodatek co się dzieje ze mną i Miley ,wpatrywałem się w tańczących ludzi zauważyłem w tłumie tańczącą Miley z jakimś gościem nie wiem czemu ale wkurwiało mnie to jak on na nią patrzał ze złości ścisnąłem dłonie w pięści ,poczułem jak ktoś całuje moją szyje była to ta laska odepchnąłem ją i powiedziałem jej żeby spierdalała zrobiła tak jak jej powiedziałem odeszła , szybko odwróciłem się w stronę tańczącej dziewczyny z nieznajomym i przyglądałem im się uważnie popijając przy tym piwo po chwili zauważyłem jak ten skurwiel przykłada swoją brudną rękę do jej twarzy  nie wiem czemu ale szybko odłożyłem piwo na stolik i ruszyłem w ich stronę   i moje oczy nie mogły w to uwierzyć co zobaczyły przybliżył się do niej i pocałował   w tamtym momencie przyszyłem zobaczyłem jak Miley wyrywa się z jego objęć ale on jej na to nie pozwolił , położyłem rękę na jego ramieniu ten się odwrócił i krzyknął do mnie-czego chcesz ?
odepchnąłem Miley od tego szmaciarza chwyciłem go za szmaty i przyciągnąłem go do ściany
-i co kurwa teraz jesteś taki cwany ?-zapytałem
-lepiej ze mną nie zadzieraj bo pożałujesz
-tsaa teraz to kto jest górą , ja czy kur.wa ty ?! -powiedziałem przez ściśnięte zęby
-no teraz ja jestem dnem ale jeszcze zobaczymy kto się będzie śmiał ostatni -przyjebałem kolesiowi w ryj po czym odwróciłem się w stronę dziewczyny była strasznie przestraszona wiec chwyciłem jej nadgarstek i wyprowadziłem z klubu przed wyjściem dziewczyna zaczęła się szarpać
-J-Justin puść mnie,to boli-syknęła zrobiłem jak kazała ,spojrzałem na nią aż stanąłem jak wryty dziewczyna płakała 
nie wiedziałem co powiedzieć spojrzałem na nią   i zacząłem nawijać 
-co się stało ?-spytałem
-co się stało ty masz jeszcze czelność pytać się o to -spojrzała na mnie z wrednym wyrazem twarzy
-kurwa no tylko spytałem jeny czemu od razu się denerwujesz jak ci się podobało to idź do niego
-nie,nie podobało mi się! przepraszam że się wydarłam na ciebie ale czegoś tu nie rozumiem -spojrzała na mnie z podejrzaną miną
-czego?
-dlaczego to zrobiłeś ?
-tak dla hecy
-narażając się ?!
-tak ja lubię ryzyko masz coś przeciwko ?
-nie!jesteś dziwny czasami mam wrażenie że tylko udajesz takiego dupka a w głębi duszy jesteś innym człowiekiem dlaczego nie chcesz się do tego przyznać ?
-ja innym człowiekiem ? zawsze taki byłem a to że jestem dupkiem to nie znaczy że nie mam pomóc przyjaciółce
-przyjaciółce ?
-tak przyjaciółce
-zawsze mi dopierdalałeś walczyłam z tobą od przedszkola
-no widzisz jakoś wytrwałaś z dupkiem
-wytrzymałam dla czego niby nie miałam-nagle coś mnie dotknęło w środku dziwne uczucie nie umiem tego opisać czułem ciepło a w niej widziałem coś czego nigdy u niej nie dostrzegłem
-Justin haloo jesteś ?-machnęła dłonią przed moimi oczami
-tak co jeszcze ?
-to powiesz mi dlaczego to zrobiłeś ale tym razem powiedz prawdę
-oj Miley przestań już
-dobra nie ważne-zobaczyłem jak kolejna łza leci po jej policzku spojrzała jeszcze raz na mnie i szybko się odwróciła złapałem ją  za nadgarstek ona spojrzała wziąłem głęboki wdech
-bo ja ...

PRZEPRASZAM ŻE MUSIELIŚCIE TAK DŁUGO CZEKAĆ ALE WENY NIE MIAŁAM PRZEZ TĄ NOC WYMYŚLIŁAM DUŻO DOBRYCH POMYSŁÓW JAK WIDZICIE TERAZ BĘDĄ DŁUŻSZE ROZDZIAŁY :) PODOBA WAM SIĘ ? JAK MYŚLICIE CO JUSTIN JEJ POWIE ? CZEKAM NA KOMENTARZE :***

5 komentarzy:

  1. Boskie czekam nn :)
    podoba mi się że są już dłuższe <33

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham to czekam na następny rozdział wciąga mnie totalnie :)
    jestem za dłuższymi notkami ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Bo on co??!!!! Boskie czekam na nn!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. booskie<33 nn!!

    OdpowiedzUsuń
  5. bo jaa co ? napisz szybko następne bo nie wytrzymam z ciekawości ♥

    OdpowiedzUsuń